piątek, 7 października 2011




(...) W domu Rena i Tari znajdowała się całkiem spora biblioteczka. Miejsce to było nadzwyczaj zadbane przez Tari, w porównaniu z resztą domu. Była to niewielka izba, której dwie ściany od podłogi po sufit pokrywały półki z książkami. (...) Tari uwielbiała ten pokoik, Ren również. Jeżeli tylko jakieś dodatkowe niespodziewane obowiązki nie przeszkodziły regularnie czytali sobie, na głos. Dla Tari były to chwile, na które nieraz od rana czekała, myślała o nich będąc w pracy, oczywiście jeśli akurat była kolej czytania Rena. (...) Siadali na fotelach na przeciw siebie rozdzielonych stolikiem. Ren siedział wyprostowany, Tari podkulała nogi na fotelu i obejmowała sama siebie. I wtedy zaczynała się magia... (...)  (~M~)




<3




3 komentarze :

Adamo70 pisze...

przeczytaj mi
wiersz
zabierz w podróż
na drugą tęczy stronę

cicho
by nikt inny nie słyszał
poprowadź tam
gdzie deszcz
ma słodki smak

daj mi poczuć
zapach
najpiękniejszych słów
o miłości

Monika pisze...

Podglądałeś, czy jak? Gerd?

Angel pisze...

Cudowny post!
Całuję !